20181014 1245390Parafialny oddział Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży z naszej parafii w dn. 14 października podjął się przeprowadzenia zbiórki naszych ofiar do puszek dla fundacji „Dzieła Nowego Tysiąclecia”. Dziękujemy chłopcom i dziewczętom za to zaangażowanie, oraz ks. Wojciechowi, który ich animuje. Byliście wspaniali! Kuba, nasz przewodniczący wstał tak rano. Wy byliście radośni, pełni optymizmu i witaliście każdego naszego Parafianina z młodzieńczą, poruszającą nas do głębi aktywnością i odwagą. “Aby pójść za Jezusem – mówił Papież podczas „Dni Młodzieży” w Krakowie – trzeba mieć trochę odwagi, trzeba zdecydować się na zamianę kanapy na parę butów, które pomogą Ci chodzić po drogach, o jakich ci się nigdy nie śniło, ani nawet o jakich nie pomyślałeś”….     

Zobaczcie co papież Franciszek o tym mówił podczas „Dni Młodzieży” w Krakowie – „Ale jest też w życiu inny, jeszcze bardziej niebezpieczny paraliż, dla młodych często trudny do rozpoznania, którego uznanie sporo nas kosztuje. Lubię nazywać go paraliżem rodzącym się wówczas, gdy mylimy SZCZĘŚCIE z KANAPĄ! Sądzimy, że abyśmy byli szczęśliwi, potrzebujemy dobrej kanapy. Kanapy, która pomoże nam żyć wygodnie, spokojnie, całkiem bezpiecznie. Kanapa - jak te, które są teraz, nowoczesne, łącznie z masażami usypiającymi - które gwarantują godziny spokoju, żeby nas przenieść w świat gier wideo i spędzania wielu godzin przed komputerem. Kanapa na wszelkie typy bólu i strachu.                                                          Kanapa sprawiająca, że zostajemy zamknięci w domu, nie trudząc się ani też nie martwiąc. "Kanapaszczęście" jest prawdopodobnie cichym paraliżem, który może nas zniszczyć najbardziej; bo po trochu, nie zdając sobie z tego sprawy, stajemy się ospali, ogłupiali, otumanieni, wczoraj mówiłem o młodych, którzy idą na emeryturę w wieku 20 lat - podczas gdy inni - może bardziej żywi, ale nie lepsi - decydują o naszej przyszłości. Z pewnością dla wielu łatwiej i korzystniej jest mieć młodych ludzi ogłupiałych i otumanionych, mylących szczęście z kanapą; dla wielu okazuje się to wygodniejsze, niż posiadanie młodych bystrych, pragnących odpowiedzieć i na wszystkie aspiracje serca. Pytam was: czy chce być ospali, ogłupiali, otumanieni? Czy chcecie, żeby inni decydowali o waszej przyszłości? Czy chcecie być wolni? Rozbudzeni. Walczyć o waszą przyszłość? Nie jesteście zbyt przekonani, co? Zatem, jeśli chcesz być nadzieją przyszłości musisz przejąć pochodnię od swojego dziadka i babci. Czy obiecujecie, że przygotowując się do Dni w Panamie będziecie częściej rozmawiać ze swoimi dziadkami? Jeśli zaś dziadkowie są już niebie, czy będziecie rozmawiać z osobami starszymi? Będziecie zadawać im pytania? Pytajcie ich, bo oni są mądrością narodu. Zaufajcie pamięci Boga. Jego pamięć nie jest "twardym dyskiem", który rejestruje i zapisuje wszystkie nasze dane, ale czułym współczującym sercem, które cieszy się trwale usuwając wszelkie nasze ślady zła. Spróbujmy teraz także i my naśladować wierną pamięć Boga i strzec dobra, które otrzymaliśmy w tych dniach. W milczeniu wspominajmy to spotkanie, podtrzymujmy pamięć obecności Boga i Jego Słowa, rozbudzajmy w sobie głos Jezusa, który wzywa nas po imieniu. …. I nie bójcie się, nie bójcie się. Bóg jest wielki, dobry. W każdym z nas jest dobro. Takie jest życie, Drodzy Młodzi. Ale w jedno nie powinniśmy nigdy wątpić. W DOBRO !!!!!

Powodzenia w przygodzie z DOBREM. Nie zniechęcajcie się.  Nigdy. nie dokuczajcie innym Za krótko żyjemy, aby być wrednym, niemądrym i dokuczliwym... !!!! Takich jest wokól nas wielu. WY jesteście powołani dla DOBRA !!!!